Nurty Terapeutyczne

 

 

Intensywna terapia dzieci z  całościowymi zaburzeniami rozwoju, nie tylko w  naszym kraju, ale i  gdzie indziej na  świecie prowadzona, jest niestety na  tyle krótko, że nie pojawiły się jeszcze żadne badania naukowe porównujące skuteczność poszczególnych nurtów terapeutycznych czy konkretnych metod pracy. Niezależnie jednak od nurtu (głównej koncepcji dotyczącej podejścia do pacjenta, budowania dla niego programu i  sposobu realizacji jego elementów) jedno możemy stwierdzić niezbicie: im lepiej dostosujemy oddziaływania do  potrzeb i  możliwości dziecka w  danym momencie, im więcej czasu mu poświęcimy, im lepiej zorganizujemy mu zajęcia w każdym dniu jego życia, im więcej zaoferujemy zdrowej miłości, akceptacji, ale i niestety konsekwencji w egzekwowaniu tego, co dziecko powinno robić, tym lepsze rezultaty osiągniemy. W  zależności od  tego, który z  trzech podstawowych nurtów terapeutycznych jest preferowany przez zespół prowadzący terapię dziecka, nacisk na poszczególne elementy wymienione w  poprzednim zdaniu będzie się zmieniał. I tak nurt behawioralny, najbardziej dyrektywny w odniesieniu do pacjenta, zakłada ściśle określoną strukturę terapii, naukę konkretnego zachowania w poszczególnych sytuacjach, bezwzględne egzekwowanie wykonywania poleceń i  sowite nagradzanie preferowanego zachowania. Hasło główne w relacji terapeuta – dziecko brzmi: ja decyduję, ty starasz się wykonać polecenie! Im częściej wykonasz prawidłowo polecenie, tym częściej cię za to nagrodzę. Nurt rozwojowo-stymulacyjny, stanowczo mniej dyrektywny, główny nacisk kładzie na  stymulację poszczególnych obszarów rozwoju z zachowaniem odpowiedniej kolejności ćwiczonych funkcji i wykorzystywaniem tzw. kamieni, kroków milowych na  drodze rozwoju dziecka. Sposób podejścia do  pacjenta i  prowadzenia z  nim zajęć jest stanowczo swobodniejszy. Większą wagę przywiązuje się tu do  aktywności preferowanej przez dziecko, terapeuta mniej narzuca dziecku własną wolę, ale rzadziej i  mniej ewidentnie nagradza. Ten sposób prowadzenia terapii jest bardziej naturalny, zbliżony do  normalnego życia i  kierowanej, ale swobodnej i  dość jednak spontanicznej zabawy. W  relacji następuje wymiana pomiędzy dzieckiem a terapeutą: raz ty dyktujesz warunki współpracy, raz ja. Kompromis. Trzeci nurt, określany często mianem nurtu relacji, jest sposobem oddziaływań całkowicie niedyrektywnych ze strony terapeuty. To terapeuta lub rodzic podąża za dzieckiem, a nie dziecko za terapeutą. Dziecko wprowadza terapeutę w  swój świat, buduje w  sobie poczucie bezpieczeństwa i przygotowuje się do wejścia w świat terapeuty poprzez silną relację społeczną. Potem role powinny się odwrócić. Tu bardziej adekwatnym hasłem jest hasło: najpierw ty rządzisz, potem ja. Każdy z nurtów, jak wszystko w życiu, ma swoje mocne i słabe strony. W tak krótkim opracowaniu nie ma miejsca na dyskusję o zaletach i wadach poszczególnych koncepcji terapeutycznych. Z doświadczeń placówek specjalistycznych, które od wielu lat zajmują się terapią całościowych zaburzeń rozwoju i znają wszystkie trzy wymienione nurty wynika, że wybór koncepcji należy dostosować do  nasilenia zaburzeń, temperamentu, osobowości i preferencji dziecka, temperamentu i  osobowości terapeuty oraz możliwości organizacyjnych i  finansowych systemu wsparcia. Dobry specjalista potrafi czerpać elementy z  każdego z  tych nurtów, żonglując nimi w  zależności od  potrzeb chwili. Sztuką jest tak dobierać sposób relacji terapeutycznej w  zależności od  sprzyjających okoliczności, aby z  każdego nurtu czerpać dokładnie to, co jest w danym momencie potrzebne dziecku.